Deepfake celebryty reklamuje inwestycję. To zawsze scam
Fałszywe reklamy z wizerunkiem znanych osób zalewają media społecznościowe. Wyjaśniamy, jak działa oszustwo inwestycyjne oparte na deepfake i po czym je poznać.
Znana sportsmenka albo aktorka „poleca” na filmie platformę inwestycyjną z gwarantowanym zyskiem. Głos się zgadza, twarz się zgadza — a mimo to jest to oszustwo. W 2026 roku fałszywe reklamy inwestycyjne z deepfake’ami wizerunku znanych Polaków stały się plagą, którą podkręciły dodatkowo emocje wokół mistrzostw świata w piłce nożnej.
Jak działa to oszustwo
Schemat jest powtarzalny i dopracowany:
- Reklama-przynęta w mediach społecznościowych z deepfake’iem celebryty i obietnicą „pewnego zysku” albo „metody, której banki nie chcą pokazać”.
- Formularz kontaktowy — ofiara zostawia numer telefonu.
- Telefon od „doradcy”, który prowadzi krok po kroku przez rejestrację na fałszywej platformie i pierwszą, niewielką wpłatę.
- Fałszywy panel pokazuje rosnące zyski, co zachęca do dopłacania coraz większych kwot.
- Przy próbie wypłaty pojawiają się „podatki” i „opłaty” — a pieniądze i tak nigdy nie wracają.
Skala jest realna: CSIRT KNF w 2025 roku zgłosił do blokady 9 751 fałszywych reklam, a w samym maju 2026 — 708 profili publikujących takie treści.
Po czym poznać deepfake
Technologia jest coraz lepsza, ale wciąż zostawia ślady:
- Nienaturalna intonacja i „sklejenia” głosu — sztuczny lektor, dziwny rytm zdań.
- Rozjazd ruchu ust względem dźwięku, „pływające” krawędzie twarzy, dziwne mruganie.
- Kontekst niepasujący do osoby — celebryci nie reklamują platform tradingowych z gwarancją zysku.
Ale nie polegaj tylko na wykrywaniu artefaktów — to wyścig, który obrona przegrywa. Ważniejsza jest zasada nadrzędna.
Zasada, która chroni zawsze
Gwarantowany zysk nie istnieje. Każda „inwestycja” z obietnicą pewnego, wysokiego zwrotu i presją szybkiej decyzji to oszustwo — niezależnie od tego, czyja twarz ją reklamuje. Legalne podmioty finansowe w Polsce znajdziesz w rejestrze KNF; jeśli platformy tam nie ma, po prostu jej nie używaj.
Nie oddzwaniaj do „doradców”, nie instaluj aplikacji do „zdalnej pomocy” (to częsty element — przejęcie ekranu i tak naprawdę bankowości), i sprawdzaj ostrzeżenia KNF. Podejrzane reklamy zgłaszaj do CSIRT KNF i platformy, na której je widzisz.
Deepfake podniósł wiarygodność starego oszustwa, ale nie zmienił jego fundamentu — to wciąż socjotechnika żerująca na chciwości i zaufaniu do znanej twarzy.
Chcesz przeszkolić zespół z rozpoznawania deepfake’ów i socjotechniki albo sprawdzić odporność organizacji na manipulacje wykorzystujące AI? Zobacz nasze usługi bezpieczeństwa i AI lub skontaktuj się z nami.
Źródła i dalsza lektura: CSIRT KNF, CERT Orange Polska, Niebezpiecznik.