Przejdź do treści
INDEKS ANALIZ BREACHROAD / NOTA TECHNICZNA
Compliance

Oznaczanie treści AI w UE: kodeks przed 2 sierpnia

UE zatwierdziła kodeks oznaczania treści AI. Wyjaśniamy, co od 2 sierpnia obejmuje art. 50 AI Act i jak przygotować firmowy proces.

MATERIAŁ PUBLICZNY
AUTOR
/ Pentester (OSCP, PNPT)
PUBLIKACJA
10 lipca 2026
CZAS CZYTANIA
9 min czytania
TEMAT
Compliance
Oznaczanie treści AI w UE: kodeks przed 2 sierpnia

Od 2 sierpnia 2026 r. w Unii Europejskiej zaczną być stosowane kolejne obowiązki przejrzystości z AI Act. Dla firm korzystających z generatywnej AI najważniejsza wiadomość przyszła 9 lipca: Komisja Europejska uznała Kodeks postępowania w sprawie przejrzystości treści generowanych przez AI za adekwatne narzędzie wspierające wykonanie art. 50 ust. 2, 4 i 5. Dzień później strona Komisji została zaktualizowana o ocenę AI Board.

To ważny krok, ale łatwo opisać go zbyt szeroko. Kodeks jest dobrowolny. Obowiązki wynikające z rozporządzenia są obowiązkowe. Nie każda treść przygotowana z pomocą modelu wymaga zaś takiej samej etykiety. Poniżej rozdzielamy te trzy kwestie i przekładamy przepisy na zadania dla zespołu produktu, marketingu i compliance.

Co dokładnie zatwierdziła Komisja

W opinii opublikowanej 9 lipca Komisja stwierdziła, że kodeks odpowiednio obejmuje wskazane obowiązki art. 50 i ułatwia ich skuteczne wdrożenie. Dokument ma dwa główne obszary:

  • zobowiązania dostawców systemów generatywnych dotyczące maszynowo czytelnego oznaczania i wykrywalności treści;
  • zobowiązania podmiotów wdrażających systemy dotyczące ujawniania deepfake’ów oraz określonych tekstów generowanych lub manipulowanych przez AI.

Podpisanie kodeksu ma dawać bardziej przewidywalną ścieżkę wykazywania zgodności. Nie jest jednak immunitetem. Komisja wprost zastrzega, że przystąpienie nie stanowi rozstrzygającego dowodu zgodności. Organ może nadal sprawdzić, czy deklarowane mechanizmy rzeczywiście działają.

Firmy chcące znaleźć się na początkowej liście sygnatariuszy mogą, zgodnie z oficjalnym FAQ, przesłać formularz do 22 lipca 2026 r. do godz. 18:00 CEST. Do kodeksu będzie można przystąpić także później, lecz nie przesuwa to daty stosowania prawa.

Maszynowy znacznik i widoczna etykieta to nie to samo

Najwięcej nieporozumień bierze się z mieszania dwóch warstw przejrzystości.

Pierwsza dotyczy dostawcy systemu generującego audio, obraz, wideo lub tekst. Zgodnie z art. 50 AI Act wynik powinien być oznaczony w formacie maszynowo czytelnym i wykrywalny jako sztucznie wygenerowany albo zmodyfikowany. Rozwiązanie ma być skuteczne, interoperacyjne, solidne i niezawodne w zakresie technicznie wykonalnym, z uwzględnieniem rodzaju treści oraz stanu techniki.

Druga warstwa dotyczy osoby lub organizacji publikującej określony materiał. Jeżeli obraz, dźwięk albo film stanowi deepfake, odbiorca powinien otrzymać informację, że treść została wygenerowana lub zmanipulowana. Podobny obowiązek obejmuje tekst publikowany w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego.

W praktyce plik może więc zawierać techniczne dane o pochodzeniu, a strona lub aplikacja równocześnie wyświetlać czytelną etykietę. Jeden mechanizm nie zawsze zastąpi drugi. Oficjalna strona kodeksu przejrzystości opisuje osobno reguły dla dostawców i podmiotów publikujących.

Czego nie trzeba oznaczać automatycznie

Hasło „każda treść AI musi mieć etykietę” jest nieprawdziwe. Zakres zależy od roli organizacji, rodzaju systemu, treści i sposobu użycia.

AI Act przewiduje m.in. wyjątek dla tekstu o sprawach interesu publicznego, jeśli materiał przeszedł proces ludzkiej kontroli lub redakcji, a osoba fizyczna albo prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za publikację. Nie oznacza to, że wystarczy symboliczne kliknięcie „akceptuj”. Firma powinna potrafić pokazać, na czym polegała kontrola, kto ją wykonał i kto odpowiada za wersję końcową.

Dla dzieł ewidentnie artystycznych, twórczych, satyrycznych lub fikcyjnych ujawnienie deepfake’u ma być wykonane w sposób, który nie utrudnia odbioru dzieła. Istnieją również szczególne wyjątki związane z prawnie dozwolonym użyciem przez organy ścigania.

Osobny obowiązek art. 50 dotyczy systemów wchodzących w bezpośrednią interakcję z człowiekiem. Użytkownik powinien wiedzieć, że rozmawia z AI, chyba że jest to oczywiste dla rozsądnie poinformowanej osoby w danych okolicznościach. Przy wdrażaniu bota warto połączyć ten wymóg z zasadami opisanymi w naszym przewodniku po bezpiecznym wdrożeniu chatbota.

Plan przygotowania firmy przed 2 sierpnia

Nie zaczynaj od wyboru ikony. Najpierw ustal, gdzie i w jakiej roli organizacja korzysta z AI.

  1. Zrób rejestr systemów i przepływów treści. Zapisz, które narzędzia generują tekst, obraz, audio lub wideo, kto publikuje wynik i w jakim celu.
  2. Określ rolę prawną. Inne obowiązki ma twórca systemu udostępnianego na rynku, inne firma wykorzystująca gotowy model do kampanii, a jeszcze inne redakcja kontrolująca tekst.
  3. Podziel treści według ryzyka. Wydziel deepfake’i, materiały o realnych osobach, komunikację dotyczącą spraw publicznych, chatboty oraz zwykłe materiały robocze.
  4. Sprawdź zachowanie metadanych. Oznaczenie powinno przetrwać eksport, kompresję i typowe udostępnianie. Test trzeba wykonać na realnym łańcuchu publikacji, nie tylko w generatorze.
  5. Zaprojektuj etykietę dla człowieka. Ma być czytelna, dostępna i umieszczona tam, gdzie odbiorca faktycznie ją zauważy. Komisja udostępniła także unijne ikony dla treści AI, lecz ich użycie nie zwalnia z oceny kontekstu.
  6. Udokumentuj kontrolę redakcyjną. Zdefiniuj kryteria akceptacji, właściciela procesu, ślad zmian i odpowiedzialność za publikację.
  7. Przetestuj mechanizm i zachowaj dowody. Próbki plików, wyniki detekcji, zrzuty etykiet oraz log zmian będą bardziej użyteczne niż sama polityka na papierze.

Kodeks nie rozwiązuje problemu detekcji

Maszynowy znacznik może zostać usunięty, a detektor może zwracać błędy. Kodeks nie obiecuje nieomylnego rozpoznawania dowolnej treści w internecie. Posługuje się kryteriami technicznej wykonalności i stanu techniki, ponieważ obraz po wielokrotnej kompresji, zrzut ekranu czy przepisany tekst mogą utracić część sygnałów pochodzenia.

Dlatego dojrzały proces łączy kilka elementów: oznaczenie u źródła, informacje o pochodzeniu, widoczne ujawnienie, kontrolę redakcyjną i dokumentację. Podobnie jak przy wdrażaniu AI w firmie, zgodność musi być cechą całego procesu, a nie ustawieniem pojedynczego narzędzia.

Podsumowanie

Od 2 sierpnia nie zaczyna się era obowiązkowego znaku „AI” na każdym materiale. Zaczyna się natomiast konkretny reżim przejrzystości dla dostawców i podmiotów używających określonych systemów oraz treści. Dobrowolny kodeks daje praktyczną ścieżkę wdrożenia, ale nie zastępuje art. 50 i nie gwarantuje zgodności samym podpisem.

Najlepszy ruch na lipiec to krótki audyt: system, rola, rodzaj treści, techniczne oznaczenie, widoczna informacja, kontrola człowieka i dowód działania. Taka mapa pozwoli poprawić realne luki przed terminem, zamiast po nim tworzyć etykiety na ślepo.


Źródła i dalsza lektura: opinia Komisji i AI Board z 9 lipca 2026, Kodeks postępowania w sprawie przejrzystości treści AI, FAQ dla sygnatariuszy, Rozporządzenie (UE) 2024/1689 — AI Act.

UDOSTĘPNIJ / KOPIUJ