Straciłeś pieniądze? Uważaj na oszusta, który obiecuje je odzyskać
Po pierwszym oszustwie może pojawić się fałszywa kancelaria, urząd albo specjalista od odzyskiwania środków. Wyjaśniamy, jak nie zapłacić drugi raz.
- AUTOR
- Karol Rapacz / CEO Breachroad · OSCP · PNPT
- PUBLIKACJA
- 4 września 2026
- CZAS CZYTANIA
- 8 min czytania
- TEMAT
- Bezpieczeństwo pracowników
Po oszustwie człowiek nie traci tylko pieniędzy. Traci też poczucie kontroli i zaczyna szukać kogoś, kto powie: „wiem, gdzie są środki i potrafię je odzyskać”. Właśnie wtedy może odezwać się kolejny oszust — tym razem przebrany za prawnika, urzędnika, policjanta albo specjalistę od kryptowalut.
Schemat jest wyjątkowo bolesny, bo wykorzystuje wcześniejszą krzywdę. Rozmówca zna kwotę, nazwę fałszywej platformy, a czasem nawet fragmenty poprzedniej rozmowy. To nie dowód, że prowadzi śledztwo. Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) ostrzegła ponownie przed tym zjawiskiem w sierpniu 2026 roku: dane osób poszkodowanych mogą trafiać na listy sprzedawane między przestępcami.
Jak wygląda druga fala oszustwa
Kontakt często przychodzi kilka dni lub tygodni po stracie. „Kancelaria” twierdzi, że odnalazła portfel z kryptowalutą. „Urząd” informuje o funduszu kompensacyjnym. „Analityk” pokazuje na ekranie kwotę, która podobno czeka na wypłatę.
Potem pojawia się ostatnia przeszkoda: opłata administracyjna, podatek, prowizja, depozyt albo koszt uruchomienia procedury. Płatność ma być wykonana szybko, nierzadko w kryptowalucie. Innym wariantem jest prośba o dane bankowe, aby rzekomo wpłacić zwrot, albo o zainstalowanie aplikacji do zdalnej pomocy.
FTC opisuje ten sam wzór: nieoczekiwany kontakt, obietnica odzyskania środków, podszycie pod instytucję lub kancelarię, a następnie żądanie pieniędzy albo danych finansowych. Polski raport CSIRT KNF za 2025 rok pokazuje reklamy fałszywych firm „odzyskujących” pieniądze i ostrzega przed opłatami z góry, po których przychodzą kolejne żądania.
Sześć sygnałów ostrzegawczych
- To „pomocnik” kontaktuje się pierwszy i już zna szczegóły twojej straty.
- Gwarantuje odzyskanie całości albo podaje dokładną kwotę bez pokazania wiarygodnych dokumentów.
- Powołuje się na Policję, prokuraturę, KNF, zagraniczny urząd lub znaną kancelarię, ale nalega, by kontakt prowadzić wyłącznie przez podany przez niego numer.
- Żąda opłaty, podatku lub kaucji, aby „odblokować” odzyskane pieniądze.
- Chce płatności kryptowalutą, kartą podarunkową albo szybkim przelewem na rachunek osoby prywatnej.
- Prosi o login do banku, kod autoryzacyjny, zdjęcie dokumentu lub zdalny dostęp do telefonu i komputera.
Samo pobieranie wynagrodzenia przez prawdziwego prawnika nie dowodzi oszustwa. Alarmem jest połączenie nieoczekiwanego kontaktu, gwarancji sukcesu, presji i pieniędzy potrzebnych rzekomo do uwolnienia już odnalezionych środków. Policja ostrzega osoby poszkodowane, że prokuratura ani jednostka Policji nie żądają od obywatela wpłat za odzyskanie skradzionych pieniędzy.
Co zrobić zamiast płacić „pomocnikowi”
Najpierw wróć do prawdziwej ścieżki. Skontaktuj się z bankiem, operatorem karty, giełdą lub dostawcą płatności przez dane z oficjalnej strony. Zapytaj o możliwość zatrzymania albo reklamacji transakcji. Czas ma znaczenie, ale nikt nie powinien obiecywać wyniku.
Złóż zawiadomienie na Policji i zachowaj numer sprawy. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości wskazuje, aby zabezpieczyć między innymi korespondencję, potwierdzenia przelewów i dane osoby, z którą prowadzono rozmowę. Podejrzane domeny i wiadomości można również zgłosić przez incydent.cert.pl.
Jeśli chcesz skorzystać z pomocy zawodowej, samodzielnie znajdź kancelarię, sprawdź prawnika w odpowiednim publicznym rejestrze i zadzwoń na numer znaleziony niezależnie. Poproś o zakres usługi, koszty i ryzyka na piśmie. Nie przekazuj nikomu zdalnej kontroli nad bankowością.
Jeśli zapłaciłeś po raz drugi
Nie ukrywaj tego z obawy przed oceną. Natychmiast skontaktuj się z bankiem i opisz obie transakcje jako powiązane zdarzenia. Zgłoś drugi kontakt Policji, zachowaj reklamy, nazwy profili, domeny, numery telefonów, rachunki i adresy portfeli. Jeżeli przekazałeś dane logowania, zmień hasła na oficjalnych stronach i zakończ obce sesje.
Bliska osoba może pomóc najlepiej, przejmując notowanie faktów i wykonywanie oficjalnych telefonów — nie powtarzając „jak mogłeś uwierzyć drugi raz”. Drugi sprawca trafia w moment, w którym poszkodowany najbardziej chce naprawić sytuację. To zaplanowana manipulacja, nie dowód braku rozsądku.
Fakty i wniosek Breachroad
Mechanizm list poszkodowanych, podszycia pod instytucje, opłat z góry i wyłudzania danych opisuje FTC. Przykłady polskich reklam, kolejnych opłat i właściwej drogi zgłoszenia pochodzą z CSIRT KNF oraz Policji. Breachroad wyciąga z nich wniosek, że plan reagowania powinien obejmować także tygodnie po pierwszym oszustwie, kiedy może nadejść druga fala kontaktu.
Warto przeczytać również, jak kończy się fałszywa praca zdalna i jak budowana jest relacja prowadząca do fałszywej inwestycji. Szkolenia cyberbezpieczeństwa dla pracowników uczą zatrzymywać presję i sprawdzać pomocnika tak samo uważnie jak pierwotną ofertę.


